WYWIAD #23    Grzegorz Kupczyk - "Hej"    [kwiecień 2003]

Czy sądzisz, że jesteś już dorosłym dzieckiem?

Myślę, ze dojrzałym nie można być w tym kraju. Trzeba postępować równie głupio jak decydenci. Inaczej można by oszaleć. Dobrze być „Dorosłym dzieckiem”:)))

Ile to już lat upłynęło od debiutu "Turbo"?

Oj! No 23 lata:)))

Potem był "Smak ciszy" i słynna do dzisiaj "Kawaleria Szatana". Jak patrzysz na waszą muzykę z tamtych lat?

Bardzo szanuję to co zrobiłem do tej pory. Szczególnie jeżeli chodzi o pierwsze płyty TURBO. W każdą wkładałem mnóstwo pracy i zaangażowania. Poświęciłem dla tej twórczości bardzo dużo. Lubię wszystkie płyty, które nagrałem, w mniejszym lub większym stopniu. A „Kawalerię..” uważam za jedną z najlepszych płyt w Europie.

Myślę, że macie, albo szczęście, albo wyczucie, albo to wasze umiejętności powodują, że publiczność "Turbo" się nie starzeje. Jak to jest?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem muszę przyznać. Nie wiem. Myślę, że to sprawa samej muzyki, rocka.

Nie lubię układania muzyki w szufladkach, ale zadam Ci jednak to . pytanie - jaką muzykę gracie? Czy Turbo i Ceti to ta sama szufladka?

Raczej nie. CETI to klasyczna muza, a Turbo to ciągłe eksperymenty, często zupełnie nie potrzebne.

Zmieńmy na chwilę temat. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Jako mały brzdąc występowałem gdzieś tam w przedszkolu, Mama zawsze pięknie śpiewała mi do snu kołysanki, a Tato uczył grać na harmonijce . Mama tez często brała mnie do Opery na (w pierwszej kolejności ) polskie sztuki aby jak twierdziła nauczyć i pomóc poznać polska kulturę. Jako 6 letni chłopak wystąpiłem publicznie po raz pierwszy w Międzyzdrojach.

Czy muzyka jest tą dziedziną, która dała Ci w życiu taką satysfakcję o jakiej być może nawet nieświadomie kiedyś marzyłeś?

Jak najbardziej. Zawsze o tym marzyłem. Stawałem przed lustrem z drewnianą łyżką i udawałem, że śpiewam. Miałem wtedy może 7-8 lat:)
Albo idąc po schodach do domu głośno śpiewałem bo bardzo podobało mi się echo:)
Sąsiedzi się wkurzali.

Czym jest "Ceti" w stosunku do "Turbo"? Odskocznią, próbą odnalezienia się wśród ludzi, mających być może inne podejście do muzyki? ' 

CET to miłość, przyjaźń, muzyka, którą kocham, to wszystko o czym marzyłem i co dało mi przetrwać najcięższe chwile w życiu.
Turbo to start, pierwsze sukcesy, utarczki, zaprawa, często ból, łzy, rozczarowania i pieniądze.

Twoje artystyczne plany?

W tym kraju nie da się cokolwiek planować, tu wszystko działa na zasadzie „jak się uda”. Najbardziej chciałbym znowu spokojnie tworzyć. Jeździć w trasy i koncertować do bólu:)
Jak najdłużej śpiewać i dawać z siebie wszystko.

A ile to już płyt przez te lata powstało z Twoim udziałem?

Dokładnie nie pamiętam, ale oficjalnych ok. 30.

Masz swoich ulubionych wykonawców?

Oczywiście jak każdy:)
Od lat są to ci sami artyści: Niemen, SBB, Coverdale, Gillan, Plant, Ozzy.

Lubisz zimę, czy z utęsknieniem jak ja czekasz na ciepłe słońce?

Uwielbiam słońce, wysoką temperaturę. Moja ulubiona to min +30 st. Zawsze wtedy czuję się najlepiej i jestem w najlepszej formie zarówno fizycznej jak i psychicznej. Zimy nie lubię, w dzisiejszych czasach jest najczęściej smutna i ponura.

Dzięki za wywiad i myślę, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie.

Dzięki:)
Mam nadzieję.

WSTECZ