WYWIAD #22    Maria Wietrzykowska - Wojtek Chamryk

Witam ! Od kilku dni w moim odtwarzaczu gości tylko jedna płyta. Domyślasz się zapewne, że chodzi mi o wasz najnowszy album ''Shadow Of The Angel'' ? Przyznam się od razu, że jest to dla mnie najbardziej udana jako całość płyta CETI, najbardziej urozmaicona i godna w pełnym tego słowa znaczeniu następczyni ''Lamiastraty''. A co Ty sądzisz na ten temat, w końcu od zakończenia nagrań minęło już kilka miesięcy ?

Czesc!:)

Jest mi bardzo milo i przyjemnie uslyszec od Ciebie tak wspaniala opinie o tej plycie. Bardzo lubie te plyte i zgadzam się z Toba (haha!!) Podoba mi się jako calosc tznpod względem opakowania, wewnetrznej „namacalnej” zawartoscijak i pod względem roznorodnego, aczkolwiek jednorodnego materialu muzycznego. No i Grzegorz wreszcie nie krzyczy(hihi!) choc sporo czasu minelo od nagraniai ukazania się „Aniolka” to zdejmuje ja z polki wyciagam sposrod wszystkich naszych plyt i nie muszac jej odkurzac wrzucam z czcia do odtwarzacza i slucham od poczatku do konca, po czym stawiam zpowrotem, tuz obok „Lamiastraty”:) 
Przyznam się, ze zawsze podczas nagrywania nowego materialu CETI i po zgraniach (choc czuje ze to dobry material, fajne utwory) nie jestem pewna jak ten material zostanie opdebrany.
W przypadku „Aniolka” było tak samo.
Wracalismy z Grzegorzem ze studia i za kazdym razem po odsluchaniu kolejnego zgranego kawalka mowilismy : „kurde, jakie to melodyjne,no nie wiem i ta ballada, jak to przyjma inni,te wokalizy?:)”
Przeciez nagralismy naprawde klasyczny, melodyjny album pozbawiony wciąż jeszcze modnych (niestety!!) loopow, sampli i wszelkiej sztucznosci z bajerami na wokal wlacznie.
„Cien Aniola” to owoc ciezkiej pracynaszej, Artura Szalowskiego z ART. Soun Studio. 

''Shadow Of The Angel'' od strony muzycznej to klasyczny heavy metal z elementami hard rocka. Co spowodowało ten jakby odwrót od mocniejszych dźwięków, obecnych chociażby na ostatnich albumach Grzegorza, ten powrót do klasyki ?

Od momentu nagrania :Lamiastraty” zawsze uwazalam, ze każdy kolejny album CETI powinien być kontynuacja tego materialu, czyli melodyjny ciezar. Ukazanie się „Lamii” na CD po 10-ciu latach od daty pierwotnej promocji (zasluga Witka Andree i Barta Gabriela) było jakims sygnalem. Po tylu latach okazalo się ze ta muzyka jest ponadczasowa, ze tak się gra na calym swiecie, ze jest to muzyka swieza i prawdziwa. „Lamiastrate” swietnie oceniono i przyjeto nie tylko w Polsce, ale tez na Zachodzie, w Japonii. To tez utwierdzilo nas w przekonaniu, ze wlasnie to należy tworzyc i tak grac.Ta plyta jesat efektem dojrzalosci muzykow, potrzeby wewnetrznej. Postanowilismy robic swoje i czekac na efekt koncowy.Okazalo się ze każdy z nas w mniejszym lub wiekszym stopniu ma dusze heavy i hard rockowa (hi hi!!)

Płyta jest długa, ale ani przez chwilę nie ma mowy o nudzie. W jaki sposób dokonaliście selekcji materiału i czy cztery utwory nagrane w dwóch wersjach językowych uważacie za najlepsze, najbardziej reprezentatywne dla całego albumu ?

Na to jak zostanie odebrana plyta, czy się nie nudzi,niewatpliwie duzy wplyw ma ulozenie utworow w odpowiedniej jak najlepszej kolejnosci.
A ztym przyznam mielismy spore trudnosci. Nie było latwo utworzyc takakolejnosc, żeby kazdyz zespolu czul, ze jest dobrze.Najpierw ja zaproponowalam kolejnosc. „Beyond The Time” miał być pierwotnie uwertura do ballady „Raining Dream”, tworzac zamknieta calosc tego utworu. Potem Grzegorz ulozyl kolejnosc, Burza, który wspolnie z Grzegorzem stwierdzili, ze „Beyond The Time” doskonale pasuje na poczatek plyty jako intro i co do tego wszyscy byliśmy zgodni.
Ale znowu po przesluchaniu cos nie gralo w odbiorze calosci.Wazne jest np., aby utwory w tych samych tonacjach, podobnych rytmach i klimatach nie były obok siebie.Ktoregos dniaoswiecony Grzegorz zaproponowal kolejnosc, która wszyscyzaakceptowali (hi hi!!)
Jak widac nie wystarczy nagrac i zgrac utwory. Ulozenie ich w odpowiedniej kolejnosci jest rownie trudne i kto wie czy nie jest obciazone wieksza odpowiedzialnoscia, bardzo niewielu tworcow zdaje sobie z tego sprawe. Dobra kolejnosc powoduje ze plytka nie traci pedu i sily, nie traci kopa:)Cztery utwory sa zaspiewane w jezyku polskim, bo akurat te kawalki najlepiej zabrzmialy o ojczystym jezyku.
Zostaly umieszczone na plycie jako uklomn w strone polskich Fanow.

Zwraca uwagę doskonała jakość dźwięku i produkcji. Jednak studio Art Sound z Piły nie jest zbyt dobrze znane. Czy ma ono coś wspólnego z Q Studio ?

No mysle, ze dzieki naszej ostatniej plycie studio jest już dostatecznie znane. Jakosc dzwieku,brzmienie to zasluga realizatora Artyura Szalowskiego z którym znakomicie zrozumielismy się. Artur jest otwarty na pomysly, propozycje doswiadczonych muzykow:)))
Studio Art. Sound w Pile to wlasnie Artur natomiast Studio „Q” to inne studio i inny realizator, chociaz tez w Pile:)

W skomponowanej przez Ciebie kompozycji instrumentalnej ''Time To Fly'' zagrał gościnnie - ''korespondencyjnie'' Steve Adams z Mirage. Czy jest on nie tylko wykonawcą ale i autorem swojej partii, czy też zagrał napisane przez Ciebie dźwięki ?

Steve wykonal i nagral partie solowa swojego autorstwa w Kaliforni do mojej kompozycji „Time To Fly”. W pierwotnym zalozeniu miał to być „pojedynek” solowek Burzy i Steve’a, ale dalismy Adamsowi wolna reke. Okazalo się, ze znakomicie wpasowal się w metalowe brzmienia i klimaty. Uwazam, ze swietnie wyszlo.

Kolejny gość pojawiający się na tej płycie to Peter z Vader. Tak jak S. Adamsa poznaliście pewnie dzięki Oscarowi to jak to było w przypadku Petera ? Czy trudno było go namówić do udziału w waszej sesji ?

Peter z Vadera, to bardzo dobry pomysl Grzegorza. Podczas nagrywania „Lotu Sokola” Grzegorz wymyslil, ze jest w tym utworze swietne miejsce dla glosu Petera i on wytworzy ciekawy klimat.
Peter był jednak troche nie osiagalny i musielismy poczekac ze zgraniami, do jego powrotu z trasy po swiecie. Warto było:) Mysle, ze nie tylko nam sprawil przyjemnosc swoja obecnoscia na plycie.

Płyta jest, tak więc pora na promującą ją trasę koncertową. Czy są już znane jakieś szczegóły ?

Plyte promujemy pojedynczymi koncertami. Pierwszy koncert zagralismy w Warszawie, w maju gralismy w Paryzu, a 12.czerwca w Poznaniu w CK Zamek. Podczas tego koncertu nakrecone zostaly obrazki do teledysku reportazowego. We wrzesniu byliśmy goscmi VADERA na ich trasie gralismy koncert w Paonaniu, z tego tez względu nasz program zostal celowo „okrojony”.
W grudniu planowane sa koncerty w Trojmiescie. 
Najwazniejszy koncert odbedzie się jednak 20 lutego 2004 roku w Poznaniu. Koncert ten będzie rejestrowany pod katem podwojnego albumu koncertowego z aktywnym udzialem publicznosci. To pomysl naszego wydawcy Witka Andree.

Głównym powodem naszej rozmowy jest nowy album ''Shadow Of The Angel''. Pozwolisz jednak, że skorzystam z okazji i zapytam Cię o kilka spraw z przeszłości ? Pierwsza kwestia to Wasz debiutancki album... Dlaczego okładki LP i CD tak bardzo się różnią i czy doczekamy się wznowienia ''Czarnej Róży'' ?

„Czarna roza” wydana przez firme TOMAX pierwotnie ukazala się na kasecie, potem na CD. W tamtych czasach (poczatek lat 90 – ych) nie było takich mozliwosci projektowania grafiki jak teraz, Nie każdy grafik miał komputer. A co za tym szlo, nie każdy mogl nasycic kolory i utrzymac grafike na odpowiednim poziomie zarówno na malej powierzchni jak i na wiekszej (analog, CD,MC) 
Brak takich mozliwosci jak dzisiaj spowodowal ostrozne podejscie do tematu okladki plyty z naszej strony. Dla spokoju umiescilismy na okladce zdjecie zespolu. To wydawalo się najlepszym eozwiazaniem.
Jakis czas pozniej dzieki A> Puczynskiemu firma ARSTON wydala ten material na LP (vinyl) Firma otrzymala od CETO projekt okladki taki sam jak na pierwszym wydaniu kasety ten jednak w jakis sposób zaginal. Tak tez powstala inna okladka. Firma OSKAR zamierza wydac ponownie „Roze” uzupelniona o unikalne, koncertowe nagrania koncertowe jako bonusy. Nie wiem jaka tym razem będzie okladka:)

Jak udało się Wam nakłonić Czesława Niemena do wzięcia udziału w sesji nagraniowej ''Czarnej Róży'' ? Nie przypominam sobie, by muzyk ten wcześniej nagrywał z metalowymi grupami, a na jego płytach mocniejsze dźwięki należą do rzadkości...

Niemenem ,jego tworczoscia i osobowoscia od lat fascynuje się Grzegorz. Zreszta ja także bardzo szanuje Niemena i uwazam go za najwybitniejsza indywidualnosc polskiej sceny muzycznej. Mysle, ze spokojnie moglby spiewac w Blask Sabbath .
Udzial Niemena to kolejny pomysl Grzegorza, wymyslil sobie (wydawalo by się ) rzecz nie możliwa do zrealizowania, postanowil zaprosic Czeslawa do zagrania na naszej pierwszej plycie w dwuch utworach solowych partii na klawiszach. Bylam pod ogromnym wrazeniem, gdy pojawil się w studio Izabelin ze swoim Korgiem i zagral!!!!
Przez przypadek uslyszal poczatek utworu „Brama teczy” i stwierdzil ze wolalby w tym kawalku. Ale nic z tego :)))
Z tego co wiem Niemen ceni Grzegorza jako wokaliste. Mysle ze w koncu z byle kim by nie nagrywal:)

Według wielu fanów Wasz drugi album ''Lamiastrata'' jest najbardziej udany. Na paradoks zakrawa więc fakt, że pierwotnie ukazał się tylko w wersji kasetowej ! Dopiero w ubiegłym roku Oscar Prod. naprawiła to niedopatrzenie i chwała im za to, ale jest pewne ale... Otóż wydania Izabelina i Oscara różnią się między sobą. Dlaczego nie zdecydowaliście się na wznowienie tej pierwszej wersji i dodanie pozostałych utworów jako bonusów do materiału podstawowego ?

Chyba dla tych, którzy nie mieli okazji wysluchac :Shadow Of The Angel”:) Jestesmy bardzo wdzieczni firmie OSKAR za wydanie”Lamii” A Bartowi Gabrielowi za projekt i sfinansowanie okladki.
Oczywistym jest ze te dwie pozycje roznia się. Sam fakt ze od nagrania „Lamii” minelo 10 lat !!! To cud ze zachowala się tasma matka. Zaginal jednak utwor „Greenleves”.Plyta obecnie zostala wydana pod katem Zachodu i tam glownie się ukazala. Ukazala się również w Japonii ( glownie dzieki Bartowi) stad tez wersje angielskie. Przyznam się ze wole gdy Polacy spiewaja po polsku ale w tym przypadku zrozumialym jest ruch w strone anglojezycznych wersji. Tam jezykiem obowiazujacym .

Przygotowując kiedyś płyty do audycji w lokalnym radiu ze zdziwieniem zauważyłem na dyskotekowej składance bodajże ''Miłość, nienawiść, śmierć'' w wykonaniu Grzegorza i ...Stachurskiego. Czy możesz powiedzieć coś więcej na temat tego nagrania ?

A co, nie podobalo się:)))))??
Sami tez zrobilismy wielkie oczy i uszy, gdy to nam wpadlo w rece:)
Firma chyba chciala zrobic nam niespodzianke Zrobili to calkowicie bez naszej wiedzy i zgody, za naszymi plecami. NIEPRAWNIE!!!

Skoro już rozmawiamy o różnych rarytasach to w 1998 roku powstała sztuka ''Usta Micka Jaggera''. Grzegorz śpiewa w niej utwory Rolling Stones, jednak są one umieszczone w podkładzie i niewiele słychać... Czy są szanse na wydanie tego materiału na płycie, czy też jest to tylko typowa muzyka ilustracyjna, nagrana z myślą o tej sztuce ?

To zupelnie nie mój temat. Jak mi wiadomo, to muzyka ilustracyjna do tej sztuki tylko i wylacznie. Nie sadze żeby ukazlala się na jakiejs plycie.

Wielu fanów łączy CETI z Turbo, w końcu Grzegorz i Andrzej występowali w tym zespole przez wiele lat. Dokonania Turbo, a szczególnie LP ''Kawaleria Szatana'' są chyba jednak bliskie Wam wszystkim ? W końcu nagraliście na nowo ''Sztuczne Oddychanie'', ''Kometę Halleya'', a ''Kawaleria Szatana '' doczekała się na ''Lamiastrata'' trzeciej części...

Mysle, ze w chwili obecnej to już się zmienilo, CETI to już calkowicie osobny i w sumie dosc znany temat.
Ale to prawda, byli i tacy, którzy twierdzili, ze zjaelismy miejsce TURBO. Przeciez TURBO zawiesilo dzialalnosc, natomiast CETI co roku, co dwa lata nagrywalo plyte, gralismy kupe koncertow. Aby zadowolic Fanow TURBO i CETI w repertuar koncertowy a pozniej i plytowy wlaczylismy „Sztuczne oddychanie” . Okazyjnie gralismy tez „Dorosle dzieci” sztandarowy hit TURBO. Zdarzalo się ze zespol CETI był identyfikowany z tym utworem, nie zorientowni mysleli , ze to nasz kawalek:)))
Turbo to legenda, kawal historii polskiego rocka, która jest istotna zarówno dla Grzegorza jak i dla mnie.
Może teraz po latach TURBO zrobi „Kawalerie Szatana cz IV”?:) My jednak zajmiemy się „Kawaleria Aniloa cz II” :))))

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale warto w tym miejscu wspomnieć, że kiedyś też śpiewałaś w Turbo ! Co prawda była to tylko wokaliza w utworze tytułowym z LP ''Ostatni wojownik'', ale fakt jest faktem...

Dla mnie było to wielkie, bogate wydarzenie i doswiadczenie muzyczne. To było w roku ’87 wtedy uczylam się w szkole muzycznej na wydziale wokalnym z Grzegorzem spiewalismy duety, arie, ale to osobny temat:)
Bylam mloda, nie zwiazana ze swiatem metalowym osoba, która po raz pierwszy stanela w studio nagran przed mikrofonem, z sluchawkami na uszach ( slyszalam tylko halas :))
No i....zaspiewalam 26 dzwiekow z “punktu” tzn bez poprawki:)

Czy przed założeniem CETI występowałaś w jakimś innym zespole ?

Zespol CETI to mój jedyny, ukochany zespol rockowy, w którym gralam i gram, i poprzezdzwieki dziele się swoimi uczuciam, emocjami, swoja dusza z pozostalymi muzykami.
W latach 80 –tych gralam na flecie i spiewalam w zespole koscielnym. Bralismy udzial w przegladach, festiwalach o tematyce koscielnej.

Słuchając utworów CETI zastanawiałem się, czy masz powiedzmy podstawy teoretyczne, czy też jesteś samoukiem ? Stawiam raczej na to pierwsze...

Fajnie ze tak stwierdziles i ze da się to zauwazyc:) Moim celem, pragnieniem było ukonczyc szkole muzyczna, która w 1988 r ukonczylam na wydziale wokalnym.
Oczywiście teoria, podstawy harmonii przydaja się w momencie aranzowania np. chorow, smyczkow itp.

Co skłoniło Cię do zainteresowania się muzyką ? Dokonania starych klasycznych mistrzów, jazzowi giganci, wirtuozi muzyki elektronicznej czy raczej rockowe gwiazdy pokroju J. Lorda ?

Od dziecinstwa sluchalam muzyki Beethovena , Bacha, Mozarta, Verdiego...
Niewatpliwie muzyka dawnych mistrzow jest najbogatszym zrodlem inspiracji do tworzenia wszelkiego rodzaju muzyki, także rockowej.
Na pewno na moje zainteresowanie muzyka rockowa wplyw mieli moi dwaj starsi bracia, którzy sluchali ta muzyke w domu na cala „epe”:)) 
Sluchali glownie Purpli, Locomotiv GT, Smokie,, Vangelisa oraz wszyystko to, co w czasach PRL’u do nas docieralo.

Jakie instrumenty klawiszowe preferujesz ? Supernowoczesne nowości, czy też te starsze modele, ale sprawdzone, nie bazujące tylko na elektronice ale wymagające warsztatu i umiejętności, że o wyobraźni nie wspomnę ?

Sa ludzie, którzy twierdza, ze instrumenty elektroniczne sa zimne,nie maja duszy.
To nieprawda, kompletna bzdura!!
Uwazam, ze z takiego instrumentu można wydobyc dusze. Należy się z nim „zaprzyjaznic” jak z zywa istota. Mój instrument, to przedluzenie mnie samej. Stanowczo mam zaufanie do starych modeli syntezatorow firmy Rolland. Może dlatego, ze Alpha Yuno 2 towrzyszy mi od roku ’89/90 do dnia dzisiejszego.
Oczywiście na plycie i koncertach nie korzystam tylko z brzmien tego instrumentu, korzystam tez min z modulu – 110 to tez zasluzony model:)


Czy jest taka płyta bądź utwór CETI do którego masz szczególny sentyment, cenisz go nie tylko z powodu walorów muzycznych, literackich ?

„Bieg stracencow” z „Rozy”, dlatego, ze to pierwszy utwor CETI, który powstal w domu Grzegorza podczas pierwszych prob:)!
Gralismy w domu z automatem perkusyjnym.
Lysy na gitarze i ja na jakims malym pozyczonym instrumencie klawiszowym:)
Kazda nasza plyta zawiera w sobie cos nieprzemijajacego. Najblizsze mojemu sercu sa plyty „Lamiastrata” i „Shadow Of The Angel”.

Który skład CETI uważasz za najlepszy z perspektywy czasu ? Przez zespół przewinęło się przecież tylu świetnych muzyków... Czy utrzymujecie kontakty na co dzień ?

O tak! Przewinelo się duzo dobrych wrecz historycznych muzykow np. Tomek Goehs, Litza, A. Lysow, M.Przybylski,V. Moder, M. Sauter, m. Matuszak.
Jeżeli chodzi o Modera to zupelnie nie pasowalismy do siebie, nie rozumielismy się.
Prawdziwy, wazny sklad to ten z Lysowem i ten obecny.
Każdy jest niepowtarzalny. W poprzednim skladzie wiele wspolnie przezylismy, stworzylismy legendarna „Lamiastrate”.
Obecny zestaw ludzi uwazam za najsilniejszy i mam uczucie, ze ostateczny.
Nie każdy gitarzysta metalowy potrafi wspolpracowac z klawiszowcem, a Burza mimo, ze wczesniej gral mocna gitarowa muzyke, to doskonale się w czul w wspolprace Gitara – klawisze.
Tak jest do teraz, rozumiemy się bez slow:)
Gdy pojawil się w CETI i zagral „EPITAFIUM” z plyty „RASIZM” byliśmy zadowoleni i zaskoczeni, a ja w jego grze poczulam szczerego, klasycznego, rockowego ducha. W obecnym skladziejestesmy,gramy i tworzymy najdluzej.
Tak dlugie utrzymanie się skladu, w tak ciezkich dla rockowej muzyki czasach swiadczy o doskonalym doborze charakterow ludzi i ich osobowosci. Owocem naszej wspolnej pracy jest wlasnie „Cien Aniola”.
Co do ludzi, którzy opuscili szeregi CETI (mam na mysli glownie Andrzeja i Maciejea) to absolutnie nie mamy do siebie zalu ani pretensji czy tez jakiejs antypatii.
Nie spotykamy się codziennie, bo nasze drogisie rozeszly. Andrzej i Maciej zajeli się swoimi sprawami. Z Lysym spotykalismy się np na koncercie CETI w Poznaniu. Było bardzo sympatycznie, duzo usmiechu i ciekawych rozmowmin na temat ostatniej plyty CETI. Andrzej cieplo wypowiadal się o tej plycie. 

W przyszłym roku czeka nas piętnastolecie działalności CETI. Czy nie planujecie okolicznościowego koncertu z tej okazji, z udziałem byłych muzyków, na wzór koncertu podsumowującego dwadzieścia lat kariery artystycznej Grzegorza ?

CETI istnieje 14 lat, a w przyszlym roku peknie 15 rok:) Jak wspomnialam, 20.II.’04 odbedzie się w Poznaniu kopcert zespolu. I wlasnie ten koncert będzie ukoronowaniem naszej 15 – letniej dzialalnosci:)

I tak dobrnęliśmy do końca tego wywiadu. Dla mnie, jako fana Turbo od początku lat osiemdziesiątych i CETI rozmowa z Tobą to było coś niesamowitego. Dziękuję Ci bardzo i życzę powodzenia !!

Ja tez serdecznie dziekuje Tobie za rozmowe. Pozdrawiam Ciebie, Fanow CETI i tych, którzy odrzucaja szczera, zywa muzyke i zycze, aby się przekonali i wsluchali w szlachetna moc jej dzwiekow. Na pewno znajda cos dla siebie. Nie pozwolcie zagluszac przez medialny chlam prawdy plynacej prosto z serca :) :) :)!!!

WSTECZ