WYWIAD #3

Marihuana - Jarosław Glapiak ["Gazeta Leszczyńska" 1994]

Dawno już w Lesznie nie było tak dobrego koncertu rockowego. Zespół w składzie: G. Kupczyk - śpiew; A. Łysów - gitara; M. Wietrzykowska - klawisze; M. Przybylski - gitara basowa i Marcin Krystek – perkusja dał w sali MOK-u wyśmienity spektakl. Zespół zaprezentował świetne zgranie oraz profesjonalne podejście. Grupa promowała nową płytę "RASIZM". Trasa koncertowa obejmowała kilkanaście miast. Po koncercie zmęczeni ale zadowoleni w dodatku poprawiający sobie humor piwem "LECH" udzielili wywiadu.

Rozmawiam z Marią Wietrzykowską:

Zespół istnieje 5 lat, dwóch z was występuje na scenie od 15 lat (debiutowali z zespołem Turbo). Jak oceniacie swoją muzykę i jakie zmiany nastąpiły w ciągu tego okresu?

Uważamy, że zrobiliśmy duży krok na przód. Nasza najnowsza muzyka jest kontynuacją muzyki sprzed lat, ale ciągle szukamy czegoś nowego. Zresztą takie są wymagania rynku. Rynkiem muzycznym kieruje komercja. Wy pozostajecie wierni ambitniejszemu rodzajowi rocka, chociaż można na waszej płycie znaleźć także fragmenty przebojowe. Nie gramy komercyjnej muzyki. Niektóre nasze utwory mogą kojarzyć się z takim kierunkiem. Takie piosenki łatwiej lansuje się na listach przebojów. Nasze ambicje sięgaja wyżej. W przyszłości oprócz chwytliwych przebojów będziemy nadal nagrywać muzykę ambitniejszą. Chcemy także tworzyć kompozycje rozbudowane, z elementami różnych gatunków muzyki.

Jakiej muzyki słuchacie prywatnie?

Przede wszystkim hard rock w wykonaniu Deep Purple, Led Zeppellin, itp.. Nie stronimy od bluesa, jazzu i muzyki poważnej. Nasze gusty są podobne i z każdego z tych gatunków chcemy przemycić do naszej twórczości.

Płyta “RASIZM” intryguje już samą nazwą i dedykacją. Co chcieliście powiedzieć słuchaczom? Uważamy, że każda przemoc jest rasizmem, bo silniejsza osoba próbuje podporządkować sobie słabszą.

W waszych tekstach można również zauważyć atak na rząd, kościół, polityków. To nie atak, a wrażliwość na działalność różnych instytucji i ludzi.

Chcemy pokazać co nas i nie tylko nas denerwuje, czym jesteśmy oburzeni. Daliście dzisiaj z siebie wszystko, wychodziliście nawet trzy razy bisować, nie czujecie się zmęczeni? Nigdy nie lekceważymy publiczności. Rzadko się zdarza aby dziewczyna grała na instrumentach klawiszowych. Jak się zaczęła Twoja przygoda z muzyką? Już gdy byłam małą dziewczynką, chciałam grać i śpiewać w zespole. Później uczęszczałam do szkoły muzycznej na wydział pianistyczny. Gdy przeniosłam się na wydział wokalny poznałam Grzegorza i miałam przyjemność obcowania z zespołem Turbo. Mój głos znalazł się na płycie "Ostatni wojownik". Potem utworzyliśmy CETI i chcieliśmy mieć w zespole instrumenty klawiszowe. Ponieważ miałam już z nimi do czynienia po prostu padło na mnie. Czy jeżdżąc z miasta do miasta macie trochę czasu dla siebie? Koncerty zajmują nam bardzo dużo czasu, jednak na posiedzenie w knajpce czy spacer po mieście też go starcza. Właśnie obeszliśmy Leszno i przekonaliśmy się, że jest to jedno z ładniejszych miast. Możecie być z niego dumni.

WSTECZ