"feniks" CETI / Kupczyk

W bólu przychodzisz tu

Jesteś jak młody Bóg

Czysty jak woda z głębi skał

Spożywać będziesz chleb

Staniesz naprzeciw mnie

Będziesz jak śmiercionośny cień.

Wylejesz rzekę łez

Aby zatrzymać się

U progu ostatecznych dni.

Dni w które spadnie noc

To ostateczny cios

Nic więcej nie da  się już znieść.

Tak jak z popiołów ptak

Wstaniesz by zniszczyć świat

U progu ostatecznych dni

Wychylisz czarę zła

Odrzucisz jeszcze raz

Szansę na którą czekał świat.

ZNOWU PRZYCHODZISZ TU...

WSTECZ