"GALERNIK" Urbaniak / Kupczyk, Marihuana

Oto kara za zło, za cios wymierzony życiu.

Okaleczyłem go, chcąc zabić dla niej, chcąc posiąść ją - przegrałem,

Teraz pot i krew, i rany otwarte, i rytm zmęczonego serca,

To serce rozdarte, Bezsenne noce pełne bólu i żalu,

serce krwawiące, w nim tęsknota paląca

i dusza się mota żyjąca w ciemności.

Mój umysł to mrok nieskończoności,

Coś umarło,

Coś się rozdarło,

Wszystko, co się dzieje na co dzień jest niczym, wobec nieuchronnego nadejścia

niekończącej się nocy.

To MY GALERNICY odrzuceni, nękani, czy możemy się odnaleźć w tłumie

OBŁĄKANYCH

WSTECZ