"Rasizm" reedycja

"Teraz Rock"

Czwarty longplay CETI, wydany w 1994 roku Rasizm, ma zdecydowanie lepsze brzmienie - kompozycje nabrały mocy i jakby dostojeństwa. Natomiast sam repertuar nadal sprawia na mnie wrażenie nierównego. Kilka numerów, jak Media-tor i akustyczny Wsiom, jakoś nie przekonuje w porównaniu z najsmakowitszymi kąskami z tej płyty. Krótki utwór o zabijaniu to rzecz przywołująca na myśl Deep Purple za sprawą wstępu (kłania się tu Knocking At Your Back Door), sposobu rif-fowania i blackmore'owskiego brzmienia gitary. Niewiele zespołów podejmowało u nas takie próby z równie dobrym rezultatem. Opracowanie standardu Somewhere Over The Rainbow wzmacnia te skojarzenia - Rtchie Blackmore przerabiał tego rodzaju klasykę wielokrotnie. Spośród ballad z tego zestawu popularność zasłużenie zyskało udra-matyzowane Epitafium, ale jeszcze większe wrażenie robi ponad siedmiominutowa, w sporej części akustyczna kompozycja Miłość, nienawiść, śmierć. Kupczyk śpiewa w niej trochę niżej niż zazwyczaj, momentami dodając delikatną chrypkę i specyficzny „lament". Estradowe oblicze CETI przekazują natomiast dołączone do Rasizmu bonusy: sześć nagrań koncertowych z poznańskiego Studia Giełda, także z 1994 roku.

Paweł Brzykcy