"Living Shadow Of The Angel"

Mistic ART | Metal Hammer

Po wypasionych produkcjach z innego obszaru płatniczego czas na rodzime wydawnictwo. Skromne, ale autentyczne i godne uwagi. Wierny zapis koncertu, który odbył się w poznańskim klubie Eskulap w lutym ubiegłego roku. Nie ma fajerwerków i piór w dupie, są drobne niedociągnięcia - ale dzięki temu otrzymujemy nie trwający ponad 100 minut teledysk, ku czemu ostatnio płyty DVD dryfują, ale prawdziwy dokument o prawdziwym zespole. Grającym na tyle dobrze, że żadne studyjne korekty potrzebne nie były. Bo choć wielkim fanem CETI nie jestem, oczywistą prawdę przyznać muszę - w dziedzinie klasycznego metalu ten zespół w Polsce nie ma konkurencji, tak jak nie ma konkurencji Grzegorz Kupczyk, jako wokalista. Zamiast więc interesować się drugoligowymi powermetalowymi wynalazkami z Włoch i Niemiec, powinniście poświęcić nieco uwagi utalentowanym rodakom. "Living Shadow Of The Angel" to dobra ku temu okazja, bo płyta zawiera próbkę wszystkiego, co w dorobku CETI interesujące. Do tego dobrze brzmi, a ze studyjnymi produkcjami zespołu różnie bywało... Na koniec obowiązkowe "Sztuczne oddychanie" z repertuaru Turbo. Pamiętam, jak ku rozpaczy rodziców ("budzi mnie poranny wzwód"), wyśpiewywałem sobie ten numer pod nosem jako dwunastoletnie pacholę. Z równą przyjemnością śpiewam dziś z Grzegorzem. On w telewizorze, ja na kanapie, z zimnym piwkiem w ręku...

Jarek Szubrycht (Mistic ART)


CETI ma swoje pierwsze DVD. Materiał zarejestrowano w poznańskim Eskulapie w lutym ubiegłego roku, podczas koncertu celebrującego piętnastolecie istnienia zespołu. Dla fanów grupy Grzegorza Kupczyka na pewno jest to fantastyczna niespodzianka, ale mam wrażenie, że koncert obejrzą z przyjemnością wszyscy wielbiciele dobrego heavy metalu. Bo muzyka CETI to przecież rasowe heavy, dość śmiało nawiązujące do dokonań hard rocka lat 70 i przede wszystkim 80. Kupczyk i spółka dobrali utwory w ten sposób, że powstał bardzo dynamiczny i świetnie przenikający się repertuarowo koncert.

Mamy tu dosłownie wszystkie najważniejsze utwory z dyskografii grupy; jest: „Lamiastrata", „Feniks", „Falcon's Flight", „Miłość, Nienawiść, Śmierć" i w końcu przeróbka „Sztucznego Oddychania" z repertuaru Turbo. Słowem: wszystko czego mogliby zapragnąć fani. Gorzej z techniczną stroną DVD, szybkie ujęcia, niekontrolowane zbliżenia i dość agresywny montaż nie zawsze są w stanie ukryć asynchrony (realizacja kuleje szczególnie w „The Song Of Desert"). Na szczęście nie jest to w stanie przyćmić ogólnie dobrego wrażenia, jakie pozostawia ten koncert. Kupczyk jest w końcu scenicznym profesjonalistą, a ponieważ to dzięki niemu bije serce CETI, grupa także tym razem stanęła na wysokości zadania, l jeszcze jedno - tym razem wydawca zrezygnował z konwertowania materiału do formatu NTSC - dzięki czemu w naszych, polskich warunkach możemy obejrzeć dzięki DVD prawdziwie ostry i nie zniekształcony obraz.

Robert Urny ( Metal Hammer) (4)