"Lamiastrata"

"Tylko Rock" | Rockmetal.pl

Strony.wp.pl

Na początek należy jednego pogratulować Kupczykowi - okładka jego drugiej płyty jest o wiele lepsza niż solowego debiutu Czarna róża. A czy zawartość też ? (...) Słychać tu i Iron Maiden i Def Flepard. Udane, ciężkie i ciekawie zaaranżowane utwory takie jak dwu częściowa Satan’s Cavalery (małe nawiązanie do przeszłośći z Turbo?) (...)

Na Lamiastracie sporo jest szybkich, ostrych kompozycji z melodyjnymi refrenami jak Sztuczne oddychanie, Zło jest wszędzie, Harley’s Soul, w których docenić można rzetelne rzemiosło gitarzysty Andrzeja Łysowa. W wieńczącym płytę standardzie Greensleves słychać jednak gitarowe niedokładności. Może dlatego, że nie ma przesteru pomocnika. Jak i w większości podobnych produkcji, tak i tu nie mogło zabraknąć ładnej a długiej ballady. Oczekiwania zaspokaja z zapasem Piosenka, w której odśpiewanie Kupczyk wyraźnie zaangażował się emocjonalnie i dobrze, bo jak w takiej muzyce brakuje emocji, to raczej w ogóle nie ma o czym rozmawiać.

 Igor Stefanowicz ("Tylko Rock")


Grzegorz Kupczyk, lider zespołu CETI (większości chyba bardziej znany z działalności w Turbo), stwierdził w jednym z wywiadów, że "Lamiastrata" jest najważniejszym albumem w dorobku zespołu, bo od niego ludzie zaczęli słuchać CETI. Nie słyszałem debiutu grupy ("Czarna Roża"), ale już mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić. Dlaczego? Dlatego, że "Lamiastrata" to naprawdę dobra metalowa płyta.

Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie - są utwory śpiewane po angielsku i po polsku, świetne gitarowe melodie i wspaniałe partie klawiszowe ("Harley's Soul", "Burning Fantasy"), są nawiązania do klasycznego metalu - Iron Maiden, Helloween ("Harley's Soul"). Oczywiście nie zabrakło odwołań do Turbo, mamy tu utwór "Sztuczne Oddychanie", pierwotnie znajdujący się na płycie Turbo "Kawaleria Szatana". Jest też trzecia część słynnej kawalerii, tym razem po angielsku. Nie mogę nie wspomnieć o pięknej rockowej balladzie "Piosenka", która mogłaby stanowić hymn miłości. Każdy z utworów na "Lamiastracie" jest pewnego rodzaju hymnem, np. "Harley's Soul" - prawdziwa motorowa jazda ("...make me, make me feel... like the harley's soul!...").

Już samo intro, zaczerpnięte ze ścieżki dźwiękowej do "Oddysei Kosmicznej", wprowadza nas w niesamowity klimat albumu. Tworzą go głównie klawisze i świetny, nieśmiertelny wokal Grzegorza Kupczyka. Trzeba też dodać, że teksty utworów w większości nie są autorstwa Kupczyka, choć według mnie najlepszy jest tekst do utworu tytułowego, stworzony właśnie przez niego. Nie za bardzo przypadł mi do gustu tekst i cały utwór "Zło Jest Wszędzie", ale słuchając całości stanowi to naprawdę niewielką wadę.

Namawiam każdego do przesłuchania "Lamiastraty", bo to kawał dobrej i ciekawej muzycznej roboty. Niestety muszę przy tym dodać, że "Lamiastrata" wydana została tylko na kasecie (Grzegorz Kupczyk też wyrażał ubolewanie nad tym). Szkoda, bo po zremasterowaniu i z lepszą jakością jej wartość na pewno by wzrosła. Metal Mind powinien się nad tym dobrze zastanowić.

Midian (www.rockmetal.pl)


Zaskakujący jest fakt, że materiał ten cieszy się już wręcz kultową renomą. Krytykowany za wtórność przez krytyków zyskał sobie ogromne uznanie wśród najzagorzalszych fanów Grzegorza Kupczyka. Ja sam wracam do niego bardzo często. "Lamiastrata" to materiał dojrzały z dużą dawką pomysłów. Przez rozpędzone "Harley's Soul", aż po instrumentalny koniec w postaci "Greensleves". Lubisz heavy metal z dobrymi melodiami i solówkami? Jeśli tak to "Lamiastratę" znać musisz.

autor | źródło

WSTECZ