"Extasy '93"

"Tylko Rock"

"Dziennik Poznański"

Właściwie żadnych zaskoczeń. Ale też i trudno tu było ich oczekiwać. W końcu CETI hołduje tradycyjnemu, melodyjnemu metalowi, a nie od dziś wiadomo, że w tej muzyce bardziej liczy się wierność utartym schematom niż skłonności do innowacji. I tak jest właśnie na tej kasecie. Zawarte na Extasy ’93 koncertowe wersje utworów z Czarnej róży i Lamiastraty nie wnoszą wiele nowego do wizerunku zespołu. Trzeba jednak przyznać, że słucha się tego całkiem dobrze i to nie tylko dlatego, że trafiony jest wybór i układ materiału. Nieczęsto ukazują się u nas tak dobrze zrealizowane nagrania koncertowe. Solówki Andrzeja Łysowa nie ustępują brzmieniem tym znanym z nagrań studyjnych.

Igor Stefanowicz ("Tylko Rock")


...To wspaniały materiał, życzyła bym sobie więcej takich płyt. I jaki jest efekt wysłuchania całej płyty? Taki, że mam ogromną ochotę pójść na ich koncert, po to by „na własne uszy” przekonać się czy na pewno jest tak dobrze...

Monika Rozwarzewska ("Dziennik Poznański")

WSTECZ